Cierpienie zwierząt więcej warte niż cierpienie ludzi

Podczas gdy Sejm od niemal 3 lat unika zakazu aborcji choć ma do tego wszelkie środki, w krótkim czasie przeforsował wprowadzenie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Kolejny raz w ciągu tych 3 lat okazało się, że da się  wprowadzić zmiany w prawie w stosunkowo krótkim czasie. Po prostu partii rządzącej musi na nich zależeć. Niedawno obserwowaliśmy z jak wielkim zacięciem Prawo i Sprawiedliwość walczyło o przyjęcie tzw. „Piątki dla Zwierząt”. Ogłoszono dyscyplinę w dwóch najliczniejszych partiach. Wielka mobilizacja, PiS pod rękę z opozycją pochylone z troską nad losem zwierząt.

Co z losem chorych nienarodzonych dzieci? Zaledwie pół roku wcześniej odbyło się pierwsze czytanie projektu „Zatrzymaj Aborcję”. Projekt został skierowany do prac w komisji, która udaje, że temat aborcji nie istnieje. Niesmak wzbudza kontrast między demonstrowaniem troski o los zwierząt i lekceważeniem aborcji eugenicznej, która jest w istocie dyskryminowaniem chorych dzieci.

Priorytety władzy

Prawo i Sprawiedliwość opisując ustawę nazwaną „Piątką dla zwierząt” jako jeden z celów nowych regulacji podało humanitarne traktowanie zwierząt. Abstrahując od rzeczywistych intencji polityków oraz zasadności przepisów – jak to możliwe, że cierpieniu zwierząt nadano wyższy priorytet niż cierpieniu ludzi? Aborcje z powodu prawdopodobnej choroby dziecka wykonywane są zazwyczaj na późnym etapie ciąży, nawet na granicy przeżywalności poza ciałem matki. Dziecko jest więc duże i dobrze rozwinięte.

Częstym sposobem przeprowadzania aborcji w Polsce jest wywołanie wcześniejszego porodu, w czasie którego dziecko ma umrzeć uduszone w kanale rodnym. Przypomnijmy, że nawet jedna na kilka aborcji kończy się niepowodzeniem – dziecko rodzi się żywe. Procedury nakazują zostawić je samo sobie aż umrze. Dziecko próbuje więc oddychać niedojrzałymi płucami, ale po jakimś czasie dusi się. Straszna śmierć.

Dziecko nienarodzone czuje ból

Wciąż wiele aspektów życia płodowego jest dla nas tajemnicą, jednak udało się zbadać, że podczas pobierania krwi dziecka przy użyciu igły jego poziom hormonów stresu wzrasta nawet o 500%. Do 20. tygodnia ciąży wytworzone są już w pełni działające receptory bólowe. Po 23. tygodniu natomiast zaobserwowano w odpowiedzi na ból zachowania podobne jak u starszych dzieci: zaciskanie rąk, otwieranie ust, cofanie kończyn.

Szczególnie interesująca jest wypowiedź anestezjologa i eksperta w badaniu bólu u dzieci nienarodzonych, dr Kanwalkeeta Ananda: „W mojej opinii ludzki płód nabywa zdolność odczuwania bólu od 20. tygodnia ciąży, jeśli nie wcześniej. Prawdopodobnie ból odczuwany przez płód jest bardziej intensywny niż u noworodków urodzonych w terminie i dzieci starszych.” Dziecko podczas aborcji ogromnie cierpi. A jednak to cierpienie kolejny raz zostało zignorowane, bo ważniejsze okazało się humanitarne traktowanie zwierząt.

Każdego roku ponad 1000 dzieci jest zabijanych z powodu podejrzenia choroby lub niepełnosprawności. Wszystkie te śmierci wydarzyły się dlatego, że najwygodniej jest politykom nadal udawać, że problem nie istnieje. W ciągu tych 3 lat politycy zajmowali się mnóstwem spraw. Tym razem ważniejsze od dzieci okazały się zwierzęta futerkowe.

Tekst: Natalia Klamycka


Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż nam to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 26 1140 2004 0000 3202 7615 3171

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie WSPIERAM_3.png
Przewiń do góry