Deon na złej drodze. Wsparcie dla proaborcyjnej organizacji mu nie przeszkadza

Podziel się z innymi!

Sprawa jest poważna, bo dotyczy podstawowych wartości. Bez wątpienia taką wartością jest prawo do życia dla każdego człowieka – niezależnie od jego wieku, stanu zdrowia czy okoliczności poczęcia. Jeśli redaktor portalu, który sam siebie określa jako katolicki, wzywa do finansowego wsparcia proaborcyjnej organizacji, to należy się głęboko nad tym zastanowić i zrewidować „katolickość” takiej strony internetowej.

Zaczęło się od nieprzychylnych komentarzy dotyczących konferencji naukowej Jacka Pulikowskiego, a ściślej od komentarzy na temat zmanipulowanych fragmentów jego wypowiedzi. 

Dalszy rozwój sporu medialnego doprowadził do odsłonięcia prawdziwego oblicza portalu Deon. Oblicza wilka w owczej skórze, który pod płaszczykiem „postępowego” katolicyzmu akceptuje aborcyjny holokaust nienarodzonych.

Pseudokatolicki portal prześwietlony

Nieprzychylne Pulikowskiemu media z jego konferencji wychwyciły i podkreśliły jedynie słowa, które bez szerszego wglądu w wypowiedź wydają się spychać kobietę w małżeństwie na margines i ją degradować. W obiektywny sposób tą sprawę starał się opisać pisarz Tomasz Samołyk. W mediach społecznościowych nakreślił temat i nagrał film o sprawie Pulikowskiego. Właśnie ten film przeniósł dyskusję na nową płaszczyznę. Okazało się, że nie można bezkarnie atakować człowieka za pojedyncze, w sposób złośliwy interpretowane słowa. Że są ludzie, którzy docierają do sedna sprawy i nie satysfakcjonuje ich jednostronny przekaz medialny, w którym brakuje obiektywnego przedstawienia racji obu stron konfliktu.

Sprawa ta ma szerszy kontekst. Media „postępowego” katolicyzmu najwyraźniej chciały przestrzec tych, którzy mogliby stanąć w obronie podstawowych wartości, by się zastanowili i powstrzymali od zajęcia zdecydowanego stanowiska. By nie walczyli o prawo do życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. By nie mówili prawdy na temat ideologii LGBT oraz na temat prób rozwodnienia nauki Kościoła. Zdegradowanie Jacka Pulikowskiego miało stać się znakiem dla innych, by nie szli tą drogą.

Prym w przytoczonym ataku medialnym wiedzie portal Deon, który sam siebie nazywa „katolickim”, a który do tej pory nie wycofał artykułów. Co więcej, dodaje nowe, będące kolejną falą nieprzyjaznych wobec Pulikowskiego działań. W artykule z 11 grudnia „Upraszania” nie ratuje vlog ani oświadczenie. Jeszcze raz o konferencji Jacka Pulikowskiego redaktor Dominika Frydrych wzywa Tomasza Samołyka, który przedstawił fakty o ataku na Pulikowskiego w swoim filmie, do  przeprosin i zadośćuczynienia w formie wsparcia finansowego dla Centrum Praw Kobiet. Zadośćuczynienia za falę oburzenia, która spadła na Deon po publikacji na jego łamach artykułu przedstawiającego Pulikowskiego w złym świetle.

Deon promuje aborcję. Odwrót czytelników

Okazało się więc, że Deon spotkał się z krytyką wielu ludzi. Atak personalny na jednego z przedstawicieli tradycyjnej myśli katolickiej, który promuje rodzinę i podkreśla wysokie walory miłości małżeńskiej, został odebrany jako niesprawiedliwy i krzywdzący.

Kolejna sprawa – ważniejsza – to sieć zależności i wzajemnego wsparcia, którą Deon ujawnił poprzez zachęcanie do finansowania Centrum Praw Kobiet (CPK).

Warto sprawdzić profil działalności wspomnianej organizacji. Aktywne działania CPK na rzecz aborcji, określanej przez tą fundację jako prawo człowieka, mówią same za siebie. I już wszystko wiadomo, bo trudno wyobrazić sobie, że redaktor Deon Dominika Frydrych nie wiedziała, jaką instytucję wspiera. Portal Deon poprzez takie publikacje wspomaga rozruchy proaborcyjne w Polsce, przyczyniając się do ich finansowania.

Gra o słowa przekształciła się więc w kolejną odsłonę sporu o prawo do życia dla każdego człowieka. A wobec tej kwestii Fundacja Życie i Rodzina nie może przejść obojętnie. Ostrzegamy przed oszukańczymi praktykami portalu Deon, który „po cichu” oswaja ludzi ze złem, powoli i stopniowo wykorzystuje szyld „katolickości” do promowania aborcji jako czegoś, z czym należy się pogodzić lub nie zwracać na to uwagi. Z katolicyzmem ma to niewiele wspólnego.

Przychodzi czas refleksji. Refleksji nad wartościami podstawowymi i codziennymi wyborami etycznymi. Nad tym, co jest prawdą, a co tylko mieszaniem i chaosem. W tym czasie pseudokatolicki Deon traci czytelników, którzy widzą jego proaborcyjne zaangażowanie. Niestety zyskuje też nowych – którzy świadomie angażują się przeciw życiu człowieka lub przynajmniej przymykają oko na krwawy biznes aborcyjny.

Czas wyboru

Przed tego typu wyborami stajemy każdego dnia. Z jednej strony mamy troskę o człowieka, o jego życie i prawdziwe dobro. Z drugiej wolność bez ograniczeń, która polega na tym, że człowieka można zabić w imię tejże wolności, że można go skrzywdzić, gdy jest to wygodne. W starciu cywilizacji życia z cywilizacją śmierci, obserwowanym obecnie, na pewno takich wyborów i zmagań będzie jeszcze więcej. Warto więc organizować się i włączać w działania grup broniących życia i rodziny, by skutecznie i w sposób skoordynowany przeciwstawiać się złu, by zawsze wybierać życie.

 ***

Fundacja Życie i Rodzina skupia ludzi dobrej woli, którzy dzięki temu, że są razem – efektywnie walczą o życie bezbronnych dzieci, o dobro rodziny i o godność każdej kobiety i każdego mężczyzny. Włączamy się w zmagania o prawo każdego człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci na różne sposoby. Zawsze po stronie człowieka. Zapraszamy do współpracy!

Tekst: Dariusz Zawadzki


Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż nam to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie WSPIERAM_3.png

Podziel się z innymi!

Przewiń do góry