Hodowle komórek z aborcji. Eksperyment okupiony życiem dzieci [VIDEO]

Hodowle komórek z aborcji. Eksperyment okupiony życiem dzieci

Podziel się z innymi!

Do założenia hodowli komórkowej, wykorzystywanej przy opracowywaniu i testowaniu różnych preparatów, w tym szczepionek przeciw Covid-19, naukowcy używają komórek pobranych od dzieci podczas aborcji. Kulisy tych eksperymentów odsłaniają przerażającą prawdę – te badania pochłonęły mnóstwo żyć bezbronnych dzieci. Doktor n. med. Dorota Jarczewska opowiedziała o tym w reportażu pt. „Czy szczepionki są etyczne?” wyemitowanym w programie „Rykoszetem” w Telewizji Trwam.

Pozyskiwanie komórek płodowych

Możemy pobierać komórki z organizmów roślinnych, zwierzęcych albo ludzkich i zakładać hodowle komórkowe, które w warunkach laboratoryjnych się namnażają. Dzięki temu możemy robić różne doświadczenia badając te komórki. 

Jeśli chodzi o komórki z organizmu ludzkiego, to możemy je pobierać na etapie embrionalnym, płodowym albo z organizmów dorosłych. Duże zainteresowanie budzą wśród naukowców komórki macierzyste – komórki, które są jeszcze niezróżnicowane, mogą się dopiero zróżnicować w dalszym procesie rozwoju człowieka.

Te komórki występują u organizmów dorosłych, ale przede wszystkim są u organizmów na wcześniejszych stadiach rozwoju – u embrionów i płodów. Embrion jest to dziecko, zwane inaczej zarodkiem, na bardzo wczesnym etapie rozwoju wewnątrzmacicznego. Kolejny etap to jest życie płodowe. 

Komórki pochodzenia płodowego nie musimy pozyskiwać z ciał dzieci, można je pozyskiwać również ze sznura pępowinowego, w takim przypadku pozyskanie ich nie nie wiąże się z zabiciem dziecka i pozbawieniem go tkanek. Niestety medycyna obecnie chętnie korzysta z tkanek dzieci pobranych w czasie aborcji i nie jest to odosobnione działanie w kilku laboratoriach na świecie. Bardzo intensywne badania na ten temat trwają od lat 20-tych XX wieku.

Linie komórkowe – badania naukowców

Pierwsza transplantacja tkanki płodowej z nadnerczy do dorosłego człowieka, chorego na chorobę Addisona, miała miejsce w 1922 r. Nie była to udana transplantacja, ale już wtedy naukowcy mieli takie pomysły i bardzo intensywnie nad tym pracowali. Pobierali oni setki preparatów i wymyślali różne zastosowania, ponieważ wciąż w medycynie istnieje ta myśl, że tkanki płodowe nieróżnicowane, pełne żywotności i możliwości podziału, mogą skutecznie pomóc w leczeniu chorób ludzi dorosłych.

Od lat 20-tych robiono badania, które miały na celu założenie hodowli tkankowo-specyficznych od płodów, żeby móc mieć komórki zamrożone, na których będzie można wykonywać różnorakie doświadczenia, a potem produkować leki i szczepionki. 
Takie linie komórkowe były pobierane od lat 50-tych. Do dziś mamy skutecznie założone linie z lat 60-tych i 70-tych i 80-tych.

Pobrane komórki płodów transferowane różnymi wirusami, najczęściej adenowirusem typu 5-tego, stały się unieśmiertelnione tzn. przekroczyły swój limit podziałów, który dla zwykłych komórek wynosi około 50 podziałów (po tym komórka starzeje się i nie może się już więcej dzielić). Transfekcja adenowirusem spowodowała, że te komórki w pewnym sensie stały się perpetuum mobile i one dzielą się dalej znacznie ponad ten limit 50 podziałów. Ale te linie tak naprawdę nie są nieśmiertelne, prawdopodobnie one też kiedyś ulegną zestarzeniu, ze względu na swój wiek. Co więcej problem starzenia się tych komórek w laboratoriach zauważalny jest już mniej więcej od 13-tego podziału. Zamrożona i ponownie rozmrożona próbka komórek, na których robi się doświadczenia, ma gorsze parametry biochemiczne i nie działa tak sprawnie jak wcześniej. W efekcie tego potrzeba rozmrażać następne porcje, by dokonać kolejnych obserwacji. Dlatego trzeba mieć na uwadze, że zasoby linii płodowych, pozyskanych w latach np. 60-tych czy 70-tych, ostatecznie mogą się wyczerpać.

Eksperymenty, które pochłaniają mnóstwo żyć

Pokutuje przekonanie, że linie płodowe są komórkami pobranymi od jednego dziecka, które wprawdzie oddało za to swoje życie, ale skutkiem tego jest wyhodowanie linii komórek, które namnożono na tyle skutecznie (np. HEK293), że teraz właściwie we wszystkich laboratoriach świata są one bardzo łatwo dostępne. Jest to półprawda i manipulacja, ponieważ, żeby z sukcesem pozyskać linię płodową nie wystarczy wykonać tylko jedną aborcję. Komórki pobierane są od wielu dzieci. 

Włoski badacz udowodnił, że żeby wyhodować linię MRC-5 służącą m.in. do produkcji szczepionki na odrę, świnkę i różyczkę, należało dokonać 86 aborcji. Powstawały też inne linie, w przypadku których udowodniono wykonanie 12 i 20 aborcji. Była także linia założona przez Stanleya Plotkina, która uległa zniszczeniu podczas awarii prądu i wynikającej z tego awarii lodówki, w której te komórki były przechowywane. Linia ta nie przetrwała do naszych czasów, a aborcje na potrzeby jej stworzenia zostały przecież dokonane. 

Te eksperymenty pochłaniają mnóstwo żyć dzieci i właśnie dlatego półprawdą jest mówienie, że w szczepionkach na Covid-19 korzystamy z linii pochodzących od dwojga dzieci. Rzeczywiście, jest to genotyp dwojga dzieci, od których to ostatecznie udało się pobrać tkanki i skutecznie założyć hodowlę komórkową, ale za tym „sukcesem” stoi wiele eksperymentów w laboratoriach i dzieci, które umarły oddając swoje wątroby, płuca, siatkówki oka i my nawet o tym nie wiemy. 

O liniach płodowych z aborcji :

Opracowane na podstawie wypowiedzi dr n. med. Doroty Jarczewskiej w reportażu pt. „Czy szczepionki są etyczne?” wyemitowanym 19.01.2022 r. w programie „Rykoszetem” w Telewizji Trwam.

Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230


Podziel się z innymi!

Przewiń do góry