Illinois: zabić w imię postępu

Illinois J.B. Pritzker podpisał ustawę aborcyjną

Według amerykańskich demokratów możliwość zabicia nienarodzonego dziecka w 12. tygodniu życia prenatalnego to za mało. Chcą iść dalej, pozwalać na więcej, czego skutki możemy obserwować w Nowym Jorku czy Wirginii. Kilka dni temu do tego grona dołączył stan Illinois. Tamtejszy gubernator J.B. Pritzker swoim podpisem zatwierdził ustawę o rozszerzeniu możliwości zabijania bezbronnych ludzi.

W oficjalnej wypowiedzi podkreślił, że chce uczynić z Illinois „najbardziej postępowy stan w kraju pod względem dostępu do opieki zdrowotnej związanej z reprodukcją”. Postęp polega na pozbawieniu tej najsłabszej, najbardziej bezbronnej części społeczeństwa wszelkich praw. Według Reproductive Health Act (RHA) w Illinois będzie można dokonać aborcji do samego końca trwania ciąży z jakiegokolwiek powodu. Życie dzieci urodzonych w wyniku nieudanej aborcji również nie będzie chronione.

Dodatkowo, osoby sprzeciwiające się zabijaniu dzieci znajdą się w trudnej sytuacji, ponieważ aborcja najprawdopodobniej będzie na liście świadczeń finansowanych z podatków. Klauzula sumienia zostanie zniesiona. Każdy system ubezpieczeń zdrowotnych będzie musiał pokrywać koszt aborcji – dotyczy to również organizacji religijnych. Ponadto, ustawa zezwala na to, aby małoletnie dziewczyny, będące w ciąży, mogły – bez wiedzy rodziców – zabić swoje nienarodzone dziecko.

Nowe prawo w Illinois zagraża także życiu matek.

Skutki wprowadzenia nowego „prawa” oznaczają nie tylko śmierć i cierpienie wielu tysięcy dzieci, ale także ich matek. Wcześniej w Stanach Zjednoczonych były zgłaszane alarmujące przypadki rażącego braku higieny w klinikach aborcyjnych, ale jak widać władze nic sobie z tych zaniedbań nie robią. Jill Stanek – była pielęgniarka, która ujawniła proceder pozostawiania na śmierć noworodków urodzonych w wyniku nieudanej aborcji w szpitalu w Chicago – zwraca uwagę na to, że Reproductive Health Act umożliwia dokonywanie aborcji chirurgicznych przez osoby niedostatecznie przeszkolone: pielęgniarki czy asystentów medycznych. Rodzi to poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia kobiet ciężarnych. Proceder aborcyjny będzie mógł być wykonywany w klinikach niedostatecznie kontrolowanych pod względem sanitarnym, które od tej pory nie będą musiały zgłaszać pojawiających się komplikacji. Wszystkie te regulacje są – jak przekonuje gubernator J.B. Pritzker – dla dobra kobiet, dla ich zdrowia (sic!).

Jill Stanek dodaje także, że nowe regulacje znoszą zakaz aborcji poprzez częściowe urodzenie, czyli partial-birth abortion. Stosowanie tego procederu było od kilkunastu lat zabronione prawem federalnym ze względu na jego szczególną brutalność: po odwróceniu dziecka nogami w kierunku kanału rodnego wywołuje się poród. Po tym jak już całe ciało dziecka – oprócz głowy – znajdzie się poza organizmem matki, aborter wkłada końcówkę ostrego narzędzia w delikatną główkę dziecka, następnie umieszcza w niej końcówkę narzędzia ssącego. Mózg jest wysysany, główka miażdżona, a martwe ciało umieszczane w pojemniku na odpady medyczne. Położne asystujące przy tego typu aborcjach opisują, że podczas tego procederu dziecko rusza palcami u rączek. Sam ten widok jest wstrząsający. Przypomnijmy, że nienarodzony człowiek od 20. tygodnia życia płodowego – jeśli nie wcześniej – czuje ból.

Prawo do zabijania nienarodzonych – coraz bardziej radykalne.

Wielu działaczy pro-life podkreśla, że Reproductive Health Act w Illinois jest dużo bardziej radykalną ustawą niż ta wprowadzona w Nowym Jorku na początku tego roku. Dążenie polityków do jej uchwalenia jest wbrew ogromnej większości społeczeństwa, które ma niezmiennie negatywny stosunek do późnych aborcji. Zdaniem demokratów, nowe regulacje mają być zabezpieczeniem przed odwróceniem wyroku Sądu Najwyższego z 1973 roku. Wtedy w sprawie Roe przeciwko Wade zapadł wyrok orzekający, że w prawie federalnym (ogólnokrajowym) aborcja musi być legalna, gdyż jest ona ważniejsza niż prawo do życia. Organizacje pro-life mają jednak nadzieję na ponowne rozpatrzenie sprawy legalności aborcji przez Sąd Najwyższy, bo skład sędziowski jest od pewnego czasu dużo bardziej przychylny ochronie życia.

W Stanach Zjednoczonych obserwujemy w ostatnich miesiącach gwałtowną walkę cywilizacji życia z cywilizacją śmierci. Niektóre stany skręcają w stronę usunięcia wszelkich ograniczeń dotyczących aborcji (tak jak miedzy innymi Illinois, Nowy Jork i Wirginia), inne natomiast rozszerzają prawną ochronę życia (przykładem są Missouri, Georgia i Ohio, gdzie uchwalono zakaz zabijania nienarodzonych dzieci po wykryciu bicia serca). Niezależnie od politycznych rozgrywek trzeba pamiętać, że najbardziej cierpią ci najmniejsi, bo to o ich prawo do życia toczy się spór.

Nie bądź obojętny! Wspieraj obrońców życia w Polsce – nie pozwólmy aby zabijanie najsłabszych stało się obowiązującym prawem. Dzięki Twoim datkom możemy skuteczniej pokazywać prawdę o aborcji i bronić życia oraz rodziny.

tekst: Natalia Klamycka