„Kto za to zapłaci?” – Przerażający marsz LGBT w Lublinie

fundacja prolife 15

Podziel się z innymi!

Ulicami Lublina przeszedł przerażający marsz LGBT pod hasłem „Przerażająco queerowo”. Wśród obserwujących paradę przechodniów dało się słyszeć: „Kto za to zapłaci?”

Przerażający marsz

23 października 2021 w Lublinie odbył się marsz LBGT pod hasłem „Przerażająco queerowo”.  Trzeba przyznać, że występy „Drag Queen” w trakcie przemarszu były naprawdę przerażające (w czasie „queerowego after party” w Galerii Labirynt też podobno się działo…). Roznegliżowany mężczyzna w krótkiej różowej spódnicy tańczył na otwartej ciężarówce i poddawał do skandowania różne hasła np. „Dziewczyna, dziewczyna – normalna rodzina!” Na czele marszu z megafonem maszerował transwestyta przebrany za diabła. Warto nadmienić, że wśród uczestników oprócz młodzieży były także małe dzieci.

Kto za to zapłaci?

Frekwencja na homoparadzie w Lublinie zdecydowanie nie dopisała – pojawiło się około 200-300 osób. Niestety była to głównie młodzież szkolna zwabiona hasłami walki o „równość, miłość i tolerancję”. Uczestników marszu nie było zbyt wielu, za to ilość Policji była imponująca – wydaje się, że policjantów było więcej niż samych maszerujących. Idąc razem z marszem i obserwując, co się dzieje, można było usłyszeć komentarze przypadkowych przechodniów, którzy pytali z niezadowoleniem: „I kto za to zapłaci?”, „przecież to kosztowało ze 200 tysięcy!”. Jaki był koszt zabezpieczenia tegorocznego marszu LGBT w Lublinie nie wiadomo, ale wysłanie takiej liczby w pełni uzbrojonych funkcjonariuszy policji z pewnością pociągnęło za sobą ogromne koszty. Pojawia się pytanie: z jakiej racji podatnicy mają za to płacić? W dobie ogromnego kryzysu władze miasta wyrzucają gigantyczne pieniądze na zabezpieczanie marszu, na którym propaguje się treści gorszące, budzące sprzeciw społeczny i nie wnoszące nic wartościowego do życia miasta.

Uczestnicy marszu LGBT w obstawie policji

Wolontariusze Fundacji Życie i Rodzina pokazali ofiary homoseksualistów

Wolontariusze Fundacji nie pozostali bierni i ruszyli z bannerami na trasę marszu. Pokazywaliśmy przestępców seksualnych wywodzących się ze środowiska LGBT, którzy dopuścili się obrzydliwych czynów wobec dzieci. Opisywaliśmy niektóre z tych historii na naszej stronie: Homoseksualista, dyrektor organizacji LGBT kierował siatką pedofilów, Gej Matthew Scully-Hicks katował i zamordował adoptowaną dziewczynkę, Koszmar chłopca adoptowanego przez gejów – gwałcili go przez kilka lat. Homolobby nie chce, by takie historie były nagłaśniane, dlatego robi wszystko, by ukryć fakty lub je wyśmiać. Tak było i tym razem – na widok banerów uczestnicy homoparady zachowali się skandalicznie – zaczęli się śmiać i robić sobie zdjęcia na ich tle. Jak widać, homoaktywiści nie wykazują się żadną wrażliwością na krzywdę dzieci, gdy okazuje się, że zostały zgwałcone i zabite przez homoseksualistów. Zachowanie uczestników marszu bronił znany lewacki aktywista Bart Staszewski:

Wolontariusze Fundacji Życie i Rodzina

Zatrzymajmy to szaleństwo na ulicach polskich miast!

Już w dniach 28-29 października 2021 odbędzie się w Sejmie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy  „Stop LGBT”. Ten projekt to największa społeczna inicjatywa podjęta w celu powstrzymania ekspansji homopropagandy w przestrzeni publicznej. To szaleństwo trzeba zatrzymać, by ochronić polskie dzieci i młodzież zwabiane i demoralizowane przez aktywistów LGBT.

Podziel się z innymi!

Przewiń do góry