Makabryczne odkrycie: ponad 16 tysięcy ciał abortowanych dzieci ukrytych w kontenerze

Makabryczne odkrycie

Podziel się z innymi!

Pracownicy firmy Martin Container oferującej usługi magazynowania i wynajem kontenerów po przejęciu kontenera swojego klienta dokonali makabrycznego odkrycia.  Okazało się, że znajdowały się tam rozkładające się już części ciał ponad 16 tysięcy zamordowanych podczas aborcji dzieci.

Ukryć ciała

Historia ta miała miejsce w latach 80-tych w Stanach Zjednoczonych. Malvin Weisberg był właścicielem laboratorium medycznego w Kalifornii. Patolodzy badali w nim, m.in. zwłoki dzieci, które zbierane były od szpitali i klinik aborcyjnych, głównie z Los Angeles. Raporty badań wysyłane były ponownie aborterom. 

W obliczu kosztownego problemu jakim było magazynowanie stale przybywających do badań ciał dzieci, zastanawiał się jak pozbyć się tych „odpadów”. Malvin zdecydował się wynająć ogromny kontener od firmy Martin Container. Weisberg kazał dostarczyć go do swojego domu w Woodland Hills. Powiedział, że planuje przechowywać w nim sprzęt do kortu tenisowego, ale zamiast tego wrzucał do środka ciała abortowanych dzieci. I tak ukrywał rzeź na podwórku swojego domu!

Makabryczne odkrycie

Po dwóch latach od wynajęcia kontenera, po tym, jak nie dokonał płatności za magazynowanie, firma Martin Container wysłała pracowników do domu Weisberga, by odzyskać i przejąć swoją własność. Na miejscu okazało się, że gdy robotnicy próbowali przesunąć 20-metrową stalową skrzynię, która była cała wypełniona ciałami dzieci, ogromny ciężar złamał ich wciągarkę. Musieli więc zamówić drugą ciężarówkę z dźwigiem, by przetransportować kontener do siedziby firmy.

Następnego dnia pracownicy Hank Stolk i Ron Gillette mieli otworzyć stalowy kontener, aby go opróżnić. Gdy otworzyli drzwi stalowej skrzyni zaparkowanej na placu kontenerowym, ogarnął ich smród rozkładającego się ludzkiego ciała. Jak zajrzeli do środka, zobaczyli zmasakrowane ciała dzieci porozrzucane wśród otwartych pudeł i plastikowych pojemników. Jeden z pracowników opisał tę scenę jako „strefę wojny” i doniósł, że widział, jak bezgłowe ciało zamordowanego dziecka wypadło z pojemnika:

Makabryczne odkrycie

Hank Stolk, pracownik Martin Container Corporation:

„Jedno z pudeł wypadło z pojemnika, rozlewając swoją zawartość na ziemię. Gapiłem się na duży przedmiot, ale nie mogłem powiedzieć, co to jest. Zadzwoniłem do mojego szefa, żeby podszedł i rzucił okiem. Inni pracownicy zaczęli wymiotować. Nagle z ogromnym przerażeniem zdaliśmy sobie sprawę, że to pozbawione głowy ciało dziecka.”

Urzędnicy Departamentu Zdrowia hrabstwa Los Angeles zostali wezwani na miejsce zdarzenia i rozpoczęli proces przenoszenia ciał do biura koronera, by wykonać sekcję zwłok.

Sekcja zwłok: 16 433 zabitych dzieci

Dr Eva Hauser w asyście dr Josepha Wooda zważyła i zmierzyła co najmniej 43 większe ciała dzieci. Niektóre nie żyły od ponad 2 lat, inne od co najmniej 30 tygodni. Sekcja wykazała, że wszystkie dzieci zostały poważnie okaleczone przez zatrucie lub poćwiartowanie nożami chirurgicznymi. Zgniły zapach, ciągłe brzęczenie much i przerażający widok okaleczonych ciał niemowląt utrudniały lekarzom procedurę sekcji zwłok.

Wiele ciał nadal posiadało etykiety identyfikujące osoby dokonujące aborcji. Najczęściej widywano nazwiska niesławnych dr Gordona Goei i dr Scotta Ricke, obaj z Inglewood Women’s Hospital. (Goei został postawiony przed sądem przez Radę ds. Zapewnienia Jakości Medycznej po spowodowaniu poważnych obrażeń matek w szpitalu Cedars-Sinai, a Ricke został oskarżony o uprawianie seksu z pacjentem).

Ciała dzieci po aborcji

3-letnia batalia o pochówek

Ponieważ hrabstwo Los Angeles było teraz w posiadaniu ciał, musieli zdecydować, jak się ich pozbyć. Na prośbę Feministycznego Centrum Zdrowia Kobiet, firmy zajmującej się aborcją, ACLU złożyła pozew o spalenie ciał niemowląt, a nie ich pochowanie, jak zażądała Krajowa Rada Nadzorcza kierowana przez inspektora Michaela Antonovicha. Prezydent Ronald Regan wysłał list do dr Philipa Dreisbacha z Kalifornijskiego Stowarzyszenia Medycznego Pro-Life, aby potępić zabicie tych dzieci i zachęcić do nabożeństwa żałobnego. 30 maja 1982 roku senator stanowy David Roberti, senator Alex Garcia, inspektor Antonovich, inspektor Deane Dana, dr Gerald Navarre i Hank Stolk zorganizowali konferencję prasową, aby wezwać prokuratora okręgowego Johna Van de Kampa do wydania ciał do pochówku. Batalia prawna o to, jak należy pochować szczątki trwała 3 lata! Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, zanim ostatecznie postanowiono, że dzieci mogą zostać pochowane na cmentarzu.

Nabożeństwo pogrzebowe

Po długiej bitwie sądowej, 16 433 ciał abortowanych dzieci zostało pochowanych na cmentarzu Odd Fellows w Los Angeles. Pogrzeb odbył się 6 października 1985. W dwugodzinnej ceremonii wzięło udział około 250 osób, z których wielu niosło plakaty i transparenty z hasłami antyaborcyjnymi i makabrycznymi zdjęciami poćwiartowanych podczas aborcji dzieci.

Przeczytano także wiadomość od prezydenta Reagana: „Tak jak straszne żniwo Gettysburga można przypisać tragicznej decyzji podzielonego Sądu Najwyższego, tak samo opłakujemy te zgony”, powiedział Reagan, porównując decyzje Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych legalizujące aborcję do decyzji sprzed wojny secesyjnej, które podtrzymywały niewolnictwo. „Po raz kolejny cała kategoria istot ludzkich została wykluczona z ochrony prawa przez orzeczenie sądu, które kolidowało z naszymi najgłębszymi przekonaniami moralnymi”.

Makabryczne odkrycie ponad 16 tysięcy ciał abortowanych dzieci ukrytych w kontenerze
Płyta nagrobna na cmentarzu Odd Fellows w Los Angeles

Co dzieje się z ciałami abortowanych dzieci

Chociaż Martin Weisberg wyraźnie naruszył prawo stanowe regulujące składowanie „ludzkich odpadów”, nigdy nie został oskarżony. Szpital Kobiecy w Inglewood, zakład aborcyjny, który dostarczył większość ciał firmie Weisberga, został ostatecznie zamknięty przez Wydział Licencjonowania Państwowych Zakładów Opieki Zdrowotnej z powodu kilku straszliwych zgonów matek oraz powtarzających się naruszeń Kodeksu Zdrowia. 

Przez takie sytuacje ludzie poznają wstrząsające szczegóły dotyczące tego, co dzieje się z ciałami dzieci po aborcji. Niektóre są cięte na kawałki, a następnie przekazywane lub nielegalnie sprzedawane naukowcom. Inne są wrzucane do pojemników magazynowych i wyrzucane z odpadami medycznymi. Jeszcze inne znajdywane w garażach aborcjonistów i na półkach placówek aborcyjnych, trzymane jako swego rodzaj mordercze trofeum.

„Potworna ironia w związku z tym odkryciem nie polega na tym, że tak wiele ludzkich istnień zostało legalnie przerwanych, ale na tym, że stanowią one tylko niewielki procent z 1,5 miliona nienarodzonych dzieci cicho zabitych w naszym kraju w tym roku. To jest prawda, której wielu wolałoby nie stawić czoła” – podsumował prezydent Ronald Reagan.

Tekst: Faustyna Rewucka


Zobacz też: Zarabiają na zbrodni. Nagłaśniamy sprawę związku szczepionek przeciw Covid-19 z aborcją

Podziel się z innymi!

Przewiń do góry