Pilna potrzeba zatrzymania LGBT!

W poniedziałek do Sejmu trafił projekt obywatelskiej inicjatyw ustawodawczej #StopLGBT mający na celu delegalizację parad równości w naszym kraju. Tymczasem w miniony weekend w Brukseli pary gejowskie brały udział  w targach międzynarodowej organizacji „Men Having Babies”, która oferuje homoseksualistom szeroki wachlarz „pomocy” w adopcji dzieci.

Ponad 200 tysięcy Polaków podpisało się pod projektem ustawy, która ma na celu wprowadzenie zakazu tzw. „parad równości” promujących w przestrzeni publicznej zgorszenia oraz będących wyrafinowanym atakiem na małżeństwo i rodzinę – instytucje znajdujące się pod szczególną opieką Rzeczypospolitej (art. 18 Konstytucji RP).

Zboczeńcy kupują dzieci!

A na Zachodzie kolejne odsłony promocji homoseksualizmu w przestrzeni publicznej. Targi dzieci organizowane przez międzynarodową organizację MHB. Wirtualna konferencja oraz wystawa expo, które wcześniej odbywały się już w Paryżu i Tajpej a niebawem przeniosą się do Tel-Awiwu, to faktycznie targ żywym towarem, dziećmi, które mają trafić do bogatych par homoseksualnych.

Wspomniana organizacja wspiera pary gejowskie poszukujące surogatek, oferuje także pomoc w zakresie opieki nad dzieckiem. W corocznych konferencjach, warsztatach i seminariach internetowych udział bierze ponad 2 tysiące uczestników. Bogaci dewianci wykorzystują kobiety z ubogich krajów znajdujące się w dramatycznej sytuacji ekonomicznej, aby rodziły dzieci, które najczęściej stają się ofiarami seksualnych zboczeńców.

Lewacka żonglerka

Z kolei na ulicach polskich miast wciąć jeszcze brzmią echa haseł o tzw. „prawach kobiet”, o prawie do tzw. „wyboru”, o kobietach zniewolonych koniecznością urodzenia dziecka, o niewyobrażalnych cierpieniach związanych z tym, że nie można sobie zabić dziecka.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że działalność MHB i „czarny strajk” wciągający młode pokolenie w obrzydliwe, wulgarne hucpy uliczne to dwie odsłony tej samej ideologii wymierzonej przeciwko życiu i rodzinie. Zaskakujące jest jednak, jak łatwo można żonglować lewacką narracją. Okazuje się bowiem, że surogacja, która de facto jest wykorzystaniem kobiety do produkcji dziecka i w której kobieta jest zredukowana do roli samicy-pośrednika w dokonaniu transakcji handlowej, jest jak najbardziej uczciwa i bez zastrzeżeń. Wciąż tylko, jak skarżą się portale LGBT, w zacofanej Polsce jest nielegalna. A na świecie to już norma, szczyt postępu i dobrodziejstwa dla ludzkości.

Pomija się głuchym milczeniem fakt, że kobieta, choćby nie wiem jak bardzo miała stępione uczucia i znajdowała się w najtrudniejszym położeniu materialnym, zawsze pozostanie osobą, matką, będzie posiadać bogactwo uczuć oraz instynkt macierzyński, który po narodzinach dziecka może zmienić się w ogromną czułość i pragnienie pozostawienia dziecka przy sobie, kochania go i wychowywania. Ale nie, jej użyteczność sprowadza się do wyprodukowania dziecka i sprzedania go parze bogatych dewiantów. Bo taki mają aktualnie kaprys – posiadanie dzieci, wobec których mają jednoznaczne zamiary.

Ewolucja praw człowieka według neomarksizmu

Jeszcze na początku maja byliśmy zatrwożeni losem pięciuset noworodków urodzonych na Ukrainie w ramach surogacji komercyjnej i nieodebranych z Kijowa przez klientów z zagranicy z powodu koronawirusa. To właśnie wtedy do opinii publicznej trafiła wiadomość, że jedno z niemowląt urodzonych na Ukrainie w 2017 roku zostało zamówione przez… seryjnego pedofila.

Lata kampanii medialnej robią swoje. Europa Zachodnia dokonała już redefinicji wartości i pojęć. To co jest naturalnie wpisane w ludzki byt – małżeństwo mężczyzny i kobiety, rodzicielstwo – okazuje się być zniewoleniem. Zaś różne formy odzierania człowieka z przyrodzonej godności promuje się jako nowoczesność, jako dowód postępu, pójścia z duchem czasu, wyższy stopień realizacji praw człowieka. Lewaccy aktywiści próbują dokonać tego samego przewartościowania w Polsce. Czy im się to uda? Walka o neomarksistowski porządek świata trwa. Nie ma czasu na bierność i lekkomyślne mówienie, że „jakoś to będzie”. Na naszych oczach dokonuje się formatowanie rzeczywistości. To być może ostatnia szansa, aby powiedzieć „NIE”! Determinacja Polaków i wytrwałość w przeciwstawianiu się zapędom ideologicznych wichrzycieli może uratować nie tylko naszą Ojczyznę, ale także stać się wzorem dla staczającej się Europy, w której już wkrótce może zabraknąć miejsca dla człowieka.

Tekst: Monika M. Zając


Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż nam to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Przewiń do góry