Pokazujemy krzywdę ludzką. Walczymy o prawo do życia dla każdego człowieka

Podziel się z innymi!

Prezentowanie prawdziwych zdjęć abortowanych dzieci. Metoda ta nie podoba się osobom, które działają na rzecz ograniczenia prawa do życia, na rzecz aborcyjnego unicestwiania najmłodszych ludzi. Dlaczego? Bo zmienia postrzeganie aborcji. Ludzie zaczynają dostrzegać, że zabijanie w niczym nie pomaga, a jedynie niszczy życie bezbronnych dzieci. Widok skutków aborcji rzeczywiście jest odrażający. Ale tak właśnie wygląda mordowanie dzieci w szpitalach.

Walczymy o podstawowe prawo każdego człowieka

Taką metodę stosowali również abolicjoniści. Walcząc o zniesienie niewolnictwa, pokazywali zdjęcia zbitych, zmasakrowanych przez swoich właścicieli niewolników. Proces żmudny, ale ostatecznie przyczynił się do zmiany nastawienia społecznego, tak by niewolnictwo było powszechnie odbierane jako coś złego. Prawda o tym, że ludzi nie można segregować i wybiórczo przyznawać lub odbierać prawa ludzkie dzisiaj też potrzebuje obrony. Obecnie zaś najbardziej dyskryminowaną grupą ludzi są dzieci nienarodzone.

Pokazywanie prawdy o aborcji wywołuje panikę w ruchu anty-life

Co jakiś czas pojawiają się inicjatywy nakierowane na zakaz prezentowania w przestrzeni publicznej zdjęć zabitych dzieci. Na początku stycznia wojewoda małopolski utrącił tego typu bezprawną próbę kneblowania ust obrońcom życia, unieważniając uchwałę radnych miasta Krakowa.

Ciekawe, że próby te dążą do zakazu wystawiania na widok publiczny skutków aborcji, a nie do zakazu samego haniebnego procederu aborcyjnego. Czyżby więc osoby zaangażowane w tego typu inicjatywy wstydziły się aborcji, wstydziły się tego, co po cichu popierają lub wobec czego są obojętne?

Kilka dni później spór o możliwość graficznego przedstawiania aborcyjnego morderstwa został znowu podniesiony. Tym razem przez organizację polityczną Szymona Hołowni.

Hołownia popiera machinę śmierci

Posłanka Gill-Piątek obecnie należąca do zainicjowanego przez Hołownię ruchu Polska 2050 – w mediach społecznościowych wypowiedziała wojnę aktywistom pro-life. Według niej działacze organizacji broniących życia są sadystami, którzy “napawają się drastycznymi zdjęciami rozszarpanych płodów”. Gill-Piątek chce zakazać prezentowania prawdy o aborcji. Prawdy, która krzyczy do każdego, kto patrzy na zdjęcia zabitych w wyniku aborcji bezbronnych dzieci.

Propozycja, ograniczająca wolność i ukrywająca krzywdę dzieci, została zaprezentowana po konsultacji z samorządowcami ruchu Hołowni Polska 2050. Tym samym ruch ten dołącza do listy hańby. Listy zrzeszającej ludzi, którzy godzą się na segregację i wybiórcze mordowanie małych dzieci oraz na ukrywanie tej machiny śmierci.

Pokrętne tłumaczenia zwolenników aborcji

W konfrontacji z obrazem przedstawiającym zamordowane przez aborcję dziecko znikają naiwne tłumaczenia, że “to tylko zlepek komórek” – bo od razu widać, że to zamordowany człowiek, mały i bezbronny. Zmaganie przenosi się zatem na inną płaszczyznę.

Argumentacja anty-life obecnie opiera się w coraz większym stopniu na podkreślaniu, że pokazane skutki aborcji widzą również młodsze dzieci, które tego nie rozumieją i mogą się przestraszyć.

Zwolennicy zabijania nienarodzonych chcieliby zakazu pokazywania tego, co dzieje się z abortowanymi dziećmi. Broniąc interesu przemysłu aborcyjnego, okopują się na swojej pozycji i biorą jako zakładników młodych ludzi, tym razem już urodzonych. Pragną ich używać jako tarczy, by schronić się przed oczywistymi faktami. By pod pozorem troski o rozwój dziecka ukryć aborcyjny holokaust nienarodzonych. Kilkunastoletni koordynator lokalnej komórki Fundacji Życie i Rodzina Mateusz – w trakcie jednej z pikiet w dosadny sposób wyraził się o tego typu pokrętnej postawie środowiska proaborcyjnego: “No tak, bo dziecko prawdy ujrzeć nie może, ale gołego faceta na marszach sodomskich to czemu nie”. Jakże to dzisiaj aktualne.

Fundacja Życie i Rodzina zawsze w obronie dzieci

Wobec tak postawionej osi sporu przekaz środowiska obrońców życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci jest jasny. Podkreślamy, że unikanie trudnych tematów nie jest rozwiązaniem problemu. Dziecko jest bardzo plastyczne w kontekście przyswajania wiedzy, zasad i wartości, często więc rozmawianie z nim jest łatwiejsze niż z dorosłym. Lepiej zatem, żeby dowiedziało się prawdy w towarzystwie rodzica, który wyjaśni o co chodzi. Trzeba kształtować i rozmawiać, a nie otaczać młodych ludzi kokonem nieprawdy czy milczenia. Należy kształtować w młodych szacunek do życia.

Wiadomo, że pokazywanie drastycznych zdjęć z aborcji jest skuteczną formą oddziaływania promującego prawo człowieka do życia. Jeśli doszłoby do zakazu graficznego odsłaniania prawdziwych skutków aborcji – wtedy w dowolny sposób anty-life może manipulować ludźmi, wmawiając im, że trzeba zezwalać na dzieciobójstwo, bo to tylko “zlepek komórek”. Nigdy na to nie pozwolimy!

Tekst: Dariusz Zawadzki


Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż nam to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie WSPIERAM_3.png

Podziel się z innymi!

Przewiń do góry