Powstrzymać dzieciobójstwo – relacja z akcji obrońców życia w Krakowie

Pikieta antyaborcyjna Kraków - powstrzymać dzieciobójstwo

Obrońcy życia uświadamiali ludziom w Krakowie dramatyczny los dzieci nienarodzonych. Są one dyskryminowane ze względu na okoliczności poczęcia, bądź stan zdrowia. Nieludzkie prawo proaborcyjne, zezwalające na uśmiercanie chorych dzieci, musi być zniesione. Trzeba powstrzymać dzieciobójstwo.

To sprawa rozwoju cywilizacyjnego, który winien przyczyniać się do ochrony życia i zdrowia wszystkich obywateli. I do zagwarantowania podstawowych praw człowieka wszystkim ─ również tym najbardziej bezbronnym, bo jeszcze nienarodzonym. Stąd kolejna akcja obrońców życia.

W poniedziałek 19 sierpnia 2019 znów pikietowaliśmy przed Galerią Krakowską. Byliśmy tam od godziny 17.30. Za pomocą zdjęć abortowanych dzieci pokazywaliśmy prostą prawdę. Że są ludzie, którym inni ─ więksi i silniejsi ─ zgotowali tragiczny los, nie pozwalając się urodzić, nie dając szansy. Nie chcemy, by tak było w naszym kraju. Nie chcemy, by dzieci – pod jakimkolwiek pretekstem – były w dalszym ciągu zabijane w polskich szpitalach. Nasz sprzeciw przekuwamy w mocny przekaz prolife, dzięki któremu coraz więcej osób zyskuje świadomość konieczności ochrony życia człowieka od jego początku do naturalnego końca.

Do naszej grupy, wolontariuszy z Fundacji Życie i Rodzina, podchodziły różne osoby, z którymi nawiązywaliśmy rozmowy. Nastawienie przechodniów do aborcji i do naszej akcji pokazującej prawdę o tym haniebnym procederze ─ podobnie jak w czasie poprzednich pikiet ─ było rozmaite. Poniżej kilka sytuacji i osób, z którymi spotkaliśmy się w trakcie pikiety:

Magiczny 12. tydzień

Pewien mężczyzna, z którym rozmawialiśmy, próbował nas przekonać, że życie człowieka zaczyna się od 12. tygodnia istnienia „płodu” ─ kiedy to „nie człowiek” zamienia się w człowieka. Jako że na naszych banerach widniały zdjęcia dziecka zabitego w 11. tygodniu, dla niego nie była to osoba ludzka. Przyjmując takie przekonanie, można by zawnioskować, że na styku jedenastego i dwunastego tygodnia istnienia ─ człowieka jeszcze nie ma. Zaś gdy dodamy jeden dzień, by otrzymać magiczną dwunastkę – człowiek powstaje…

Pokazaliśmy jak fałszywe są takie przekonania. Oczywistym faktem naukowym jest bowiem to, że życie człowieka zaczyna się od momentu poczęcia. Jasno ujmują to podręczniki naukowe. Poniżej fragment jednego z nich:

„Z naukowego punktu widzenia rozwijający się organizm staje się istotą ludzką od momentu zapłodnienia, ponieważ wtedy zyskuje typowy dla człowieka układ chromosomów. Zygota jest pierwszą komórką nowego organizmu ludzkiego” – Keith L. Moore, T. V. N. Persaud, Mark G. Torchia: Embriologia i wady wrodzone Od zapłodnienia do urodzenia.

Młoda dziewczyna i starsza pani rozmawiają

Czasami przebywało przy nas kilka osób, więc ciężko było z wszystkimi naraz wymieniać racje i rozmawiać. Pewna starsza pani z bagażem na kółkach zbliżyła się do nas i w tym samym czasie do dyskusji przyłączyły się dwie nastolatki. Jedna z dziewczyn powiedziała, że ma 16 lat i jest w drugim tygodniu ciąży. Mówiła, że chce dokonać aborcji. Usilnie prosiliśmy ją, by nie zabijała swojego dziecka. Nawet żeby oddała je w szpitalu, byleby nie decydowała się na aborcję.

I wtedy dotąd cicha i niepozorna starsza pani wkroczyła do akcji. Stała się jednym z nas, pomagając bronić życie. Podzieliła się z dziewczynami ─ szczególnie z tą, która mówiła, że nosi w sobie dziecko ─ swoim doświadczeniem życiowym. Powiedziała jej, żeby w żadnym razie nie zabijała dzieciątka. Starsza pani przejęła niejako naszą rolę, pomagając dziewczynie i wspierając ją słowem i gestem. Trudno wszystko powtórzyć z tego, co tam zostało powiedziane. Jest jednak nadzieja, że ─ jeśli dziewczyna mówiła prawdę, iż jest w ciąży ─ nie zrobi dziecku nic złego.

Jedna z taktyk przeciwników życia. Zmęczyć i wprowadzić chaos

Podchodziły do nas również osoby, które najwidoczniej chciały nas zmęczyć i oderwać naszą uwagę od osób, które rzeczywiście miały coś do powiedzenia/chciały wejść w merytoryczną dyskusję. Była np. kobieta, która wciąż mówiła nam o niestosowności ukazywania w publicznym miejscu drastycznych zdjęć abortowanych dzieci. Używała różnych argumentów przeciwko ukazywaniu prawdziwych zdjęć zabitych dzieci.

Widząc, że rozmowa ta ciągnie się w nieskończoność i do niczego nie prowadzi, podziękowaliśmy jej. Wtedy kobieta ta podeszła do zgromadzonych wokół nas osób, wśród których były i takie, które wahały się w kwestii aborcji. Zaczęła te osoby utwierdzać w przekonaniu, że w niektórych przypadkach aborcja jest „dobrym rozwiązaniem”. Stało się wtedy dla nas jasne, że osoba ta w działa w przebiegły sposób, by tylko zaszkodzić postulatom prolife i naszej akcji. Wprowadza większy chaos, byle tylko wyczerpać siły naszych wolontariuszy, a pozostałych zgromadzonych przy pikiecie sprowadzić na złą drogę akceptacji dla aborcji. Drogę prowadzącą do cywilizacji śmierci.

Jedynie pokazywanie prawdy o aborcji odsłania przemilczane oblicze tego krwawego procederu, ukazując jego zło i nikczemność. Poprzez zdjęcia ludzie dowiadują się, czym tak naprawdę jest aborcja. Że jest to po prostu zabijanie dzieci.

Ocaleni przed skutkami aborcji mówią o sobie

Cieszymy się, gdy ludzie rozumieją i popierają nasze postulaty. Lub gdy dają się przekonać do postawy prolife. W tym wypadku nie było jednak potrzeby przekonywania. Pełne poparcie okazała nam matka, która przyszła z szesnastoletnim synem. Powiedziała nam, że w czasie ciąży badania wykazały możliwość zaistnienia powikłań u jej syna. Zgodnie z obowiązującymi przepisami proaborcyjnymi miała więc możliwość „usunąć” nienarodzone jeszcze dziecko. Jednak tego nie zrobiła. Nie zabiła. A na naszą pikietę przyszła właśnie z tym synem, obecnie żyjącym pełnią życia.

Przykład tej matki i jej nastoletniego dziecka był dodatkowym argumentem przeciwko aborcji. Argumentem, który widzieli zwolennicy zabijania i uciekali przed nim. Bo nie wiedzieli, jak się odnieść do człowieka, któremu sami nie daliby szansy, a który teraz wraz z matką popiera rozszerzenie prawnej ochrony życia człowieka w Polsce.

To tylko kilka sytuacji, z którymi spotkaliśmy się w trakcie poniedziałkowej pikiety w Krakowie. Nasze działania w terenie będą kontynuowane do skutku. Do momentu uznania praw człowieka, w tym podstawowego prawa ─ do życia ─ dla każdego, również dla osoby jeszcze nienarodzonej.

Powstrzymać dzieciobójstwo – weźmy sprawy w swoje ręce

Zdecydowana większość zabijanych w Polsce dzieci to osoby podejrzewane o chorobę lub niepełnosprawność. Dlatego Projekt Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcję, zakazujący eugenicznego uśmiercania dzieci, w krótkim czasie zyskał poparcie wielu Polaków. Podpisało go ponad 830 tysięcy obywateli. Projekt tej ustawy został wraz z podpisami złożony w sejmie pod koniec listopada 2017 roku.

I co? I nic! Partia władzy – Prawo i Sprawiedliwość ─ przetrzymuje go w sejmowej zamrażarce (podkomisja kierowana przez posła PiS Grzegorza Matusiaka), nie zajmując się nim wcale. Bożena Borys-Szopa, która w kluczowym momencie mocno przyczyniła się do zablokowania #ZatrzymajAborcję, w nagrodę za to dostała stanowisko Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w rządzie PiS. O co tu więc chodzi? Czy coś jest jeszcze niejasne?

Opowiadania o tym, że w kolejnej kadencji Prawo i Sprawiedliwość wprowadzi w życie projekt #ZatrzymajAborcję są wysoce niewiarygodne lub co najmniej niepewne. Strach przed czarnymi marszami paraliżuje obecnych decydentów zasiadających w Parlamencie, wolą więc poświecić życie dzieci dla świętego spokoju i komfortu.

Zachęcamy do włączenia się w nasze działania lub wsparcia nas dowolnymi datkami finansowymi. Najgorsza jest bowiem obojętność ludzka. Obojętność, która jest cichym przyzwoleniem na wciąż występujący w naszym kraju proceder aborcji. Działaj razem z nami! Opowiedz się za życiem!