Wyprodukowane na zbrodni

Podziel się z innymi!

Firmy farmaceutyczne w procesie opracowywania i produkcji szczepionek używają linii komórkowych z abortowanych dzieci.

W eksperymentach naukowych, które mają przynosić rozwiązania problemów z chorobami i epidemiami, naukowcy sięgają do różnych praktyk, w tym również takich, które są budzą odrazę. Od lat 60-tych XX w. do produkcji i testów niektórych preparatów farmaceutycznych wykorzystywane są linie płodowe pochodzące z komórek pobranych bezpośrednio od dzieci, które były zabijane podczas aborcji.

Szczepionki z aborcji – testy i produkcja

Linia komórkowa to hodowana w warunkach laboratoryjnych kultura stale namnażających się komórek wyselekcjonowanych z organizmu wielokomórkowego. Mogą to być komórki pochodzenia roślinnego, zwierzęcego lub ludzkiego. Linie komórkowe służą do namnażania danej odmiany wirusa. Wirusy bowiem by wzrastać potrzebują żywych komórek. Do badań nad chorobami człowieka oraz opracowywaniem szczepionek stosuje się komórki ludzkie. Dla przykładu: producenci szczepionek na COVID-19 przyznali się do korzystania z linii komórkowych pochodzących z ludzkich komórek zarodkowych (przy produkcji lub w fazie testów laboratoryjnych). Linie HEK-293 i PER.C6, które zostały użyte, mają bezpośredni związek ze zbrodnią aborcji. Dotyczy to także szczepionek opartych na technologii mRNA – w procesie opracowywania technologii były one testowane na liniach komórkowych HEK-293.

Hodowla komórek z tkanek pobranych od zabijanych dzieci

Linię HEK-293 wyhodował Frank Graham w laboratorium Alex van der Eb na Uniwersytecie w Leiden, w Holandii. Komórki pozyskane zostały w 1972 lub 1973 r. od dziewczynki podczas aborcji w 18. tygodniu ciąży. Z kolei linię komórkową PER.C6 wyprowadzono z tkanki siatkówki oka pozyskanej w wyniku aborcji przeprowadzonej w 1985 roku. Opracowanie linii miało miejsce także w holenderskim laboratorium Alex van der Eb. Komórki pobrane od abortowanego dziecka są wielokrotnie namnażane na pożywkach i służą jako fabryki białka do szczepionek. Mogą też stanowić pierwsze „ludzkie” laboratorium znacznie skracające procedurę badań klinicznych – badań wpływu substancji na ludzkie komórki, jak to mam miejsce w przypadku preparatów opartych na technologii mRNA. Z kolei szczepionki „tradycyjne” nie zawierają komórek z hodowli, ale produkowane przez nie białko. Jest to substancja, która nie powstałaby, gdyby nie korzystano z komórek namnożonych z abortowanego dziecka.

Podczas pobierania tkanek, dzieci były żywe!

Pobranie materiału biologicznego musi się wiązać z utrzymaniem metabolizmu w tkankach, aby nadawały się one do założenia hodowli komórkowej. Zatem konieczne jest podtrzymywania krążenia krwi i wymiany gazowej w organizmie dawcy i zapewnienia maksymalnej świeżości pobieranego materiału. Dobrze wiedzą o tym transplantolodzy, którzy w chwili pobrania materiału muszą wentylować organizm (choćby sztucznie) i utrzymywać w nim krążenie. W przypadku pobrań do produkcji linii płodowych, dzieci od których pobiera się komórki, wciąż żyją, a ich zgon następuje po wycięciu przez lekarza tkanki. Te przypuszczenia oparte są m.in. na faktach, które zostały ujawnione w oświadczeniu Uniwersytetu Pitsburskiego dotyczącym projektu GUDMAP (GenitoUrinary Development Molecular Anatomy Project), który wykorzystuje do badań bank tkanek z narządami pobranymi od abortowanych dzieci. Z oświadczenia wynika, że podczas pobierania tkanek, narządy te nadal otrzymują krew z bijącego serca dziecka. Oznacza to, że materiał pobierany jest „żywcem”, a przyczyną śmierci jest wycięcie narządów. W taki sposób pobiera się np. nerki lub fragment siatkówki z oka dziecka. Dziecko nie dostaje żadnych środków znieczulających, gdyż ich użycie spowodowałoby spadek jakości tkanki.

Celowe działanie aborterów

Należy podkreślić, że ludzkie linie komórkowe nie zostały uzyskane z przypadkowych abortowanych płodów. Do uzyskania takich tkanek należy odpowiednio zbadać dziecko i rodziców pod kątem występowania chorób, a samą procedurę aborcji przygotować i przeprowadzić we współpracy abortera z naukowcem, który te tkanki pobiera.

Pobranie komórek musi być przeprowadzone natychmiast po wyjęciu dziecka z macicy, kiedy jeszcze wszystkie jego funkcje życiowe są zachowane.

Taka aborcja musi być przeprowadzona w zupełnie inny sposób niż zwykle – bez podawania środków farmakologicznych oraz niszczenia tkanek dziecka w macicy. Dlatego bez wątpienia aborcje z pobraniem materiału biologicznego muszą być zaplanowanym działaniem.

Istnieje podejrzenie, że kobiety te mogły być celowo nakłaniane do zabicia dziecka, a możliwość przekazania materiału badawczego była czynnikiem wspierającym decyzję o aborcji. Wskazują na to m.in. badania opinii publicznej, przeprowadzono na zlecenie Time Magazine w USA w 1991 r., w którym aż 18% badanych wskazało, że akceptowało możliwość celowego zajścia w ciążę, by abortować dziecko, a jego tkanki wykorzystać do celów medycznych.

Próbują usprawiedliwiać zbrodnie

Pojawiają się głosy sugerujące, że skoro aborcje te wykonano dawno, a one przyczyniły się do czegoś dobrego (wyprodukowanie szczepionek), to można je usprawiedliwić i uznać za korzystne dla społeczeństwa. Mimo, iż od czasu pozyskania tkanek komórki mnożą się niezależnie i nie są już de facto pierwotnymi komórkami abortowanego dziecka, tylko komórkami potomnymi (mającymi jednak genom identyczny z komórkami zabitego dziecka) – mają swoją określoną żywotność, czyli czasową zdolność do namnażania. Mogą multiplikować się przez wiele lat, ale nie są nieśmiertelne, w pewnym momencie wygasną i będą potrzebne kolejne świeże komórki, a co za tym idzie – kolejne celowe aborcje.

Aby otrzymać linię komórkową do wykorzystania w przemyśle szczepionkowym trzeba zabić więcej niż 1 dziecko (kilkadziesięcioro lub nawet więcej, zanim eksperyment się uda). Przemysł farmaceutyczny nie zatrzymuje się na aborcjach sprzed 50-60 lat. Ostatnia aborcja (o której wiemy) dla przemysłu szczepionkowego miała miejsce w 2015 roku w Chinach. W ten sposób powstała linia komórkowa Walvax-2 określana jako obiecująca do produkcji szczepionek w przyszłości. Faktem jest, że szczepionki były – w zależności od technologii produkcji – testowane na hodowlach linii płodowych lub produkowane przy ich użyciu. Zabitym dzieciom odmówiono prawa do życia i zamordowano w sposób szczególnie okrutny. Wypracowane w ten sposób szczepionki mają czasowo odległy, ale niezaprzeczalny związek z zabójstwem. Aborcja i sukcesywne użycie pobranych tkanek podporządkowane były celom komercyjnym.

Autor: Faustyna Rewucka

Dlatego też ruszyła właśnie strona www.wycofajcie.pl. Za jej pośrednictwem można wysłać petycję o zaprzestanie stosowania szczepionek skażonych aborcją do Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego. Podpisz się teraz i podaj wieści dalej!


Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Podziel się z innymi!

Przewiń do góry