Brytyjski rząd chce selekcji ludzi. Eugenika w natarciu.

Podczas gdy w Polsce trwa walka o wykreślenie z ustawy aborcyjnej tzw. przesłanki eugenicznej, rząd Wielkiej Brytanii chce rozszerzyć „prawo” do zabijania nienarodzonych. W jaki sposób? Umożliwiając dokonanie aborcji do momentu porodu w przypadku poważnego upośledzenia, w tym niepełnosprawności umysłowej lub fizycznej, która może znacznie ograniczyć długość lub jakość życia dziecka. Innymi słowy, brytyjski rząd chce pozbyć się tych, którzy nie są zdrowi. Historia zatacza koło…

W trakcie II wojny światowej w okrutny sposób selekcjonowano ludzi. Wszystkich „nieidealnych”, a więc chorych, niepełnosprawnych, starych oraz w jakikolwiek sposób nie pasujących do rasy panów należało zabić. Aborcja, dzieło zbrodniarzy, właśnie wtedy wprowadzana była jako „prawo”. Po to, aby pozbyć się problemu, czyli dzieci z podejrzeniem choroby, niepełnosprawności lub z powodu pochodzenia. Dziś aborcja lansowana jest jako „prawo” kobiety i „wybór”, który w istocie niszczy konkretne ludzkie życie.

Mit wahadła

W Wielkiej Brytanii aborcja jest legalna do 24. tygodnia ciąży. Takie „prawo” funkcjonuje od 1967 roku. Teraz tamtejszy rząd chce iść dalej i zezwolić na aborcję do czasu narodzin w sytuacji, gdy dziecko ma urodzić się z Zespołem Downa lub innymi wadami genetycznymi, chorobami bądź niepełnosprawnościami. W imię fałszywego miłosierdzia zamierza rozszerzyć zabijanie najbardziej bezbronnych osób – nienarodzonych dzieci. Ten stan rzeczy wyraźnie pokazuje, jak bardzo zakłamana jest narracja mówiąca o teorii wahadła, która głosi, że jeśli zakazano by aborcji to w niedługim czasie mogłoby się okazać, że kolejne rządy aborcję zalegalizują. Tymczasem, jest inaczej: jeśli dopuścimy prawem wyjątki, w których można zabijać nienarodzonych, to za jakiś czas wyjątki te staną się czymś powszednim, rozszerzającym „prawo” do eliminacji najmniejszych.

Lenin, Hitler, Stalin – zbrodniarze znani nam z kart historii doskonale wiedzieli, jakich narzędzi użyć, aby pozbyć się niewygodnych. To oni zalegalizowali aborcję i uczynili z niej zbrodniczą machinę selekcjonującą ludzi. I choć dzisiejszy świat ich piętnuje, praktyki pozostawia nazywając „prawem”. Czyż nie jest to hipokryzja?

Trzeba zakazać aborcji

Najnowsze dane z Anglii i Walii wskazują, że 90% dzieci, u których stwierdzono Zespół Downa, jest mordowanych jeszcze przed narodzeniem. Ta potworna dyskryminacja ludzi ze względu na stan zdrowia trwa w najlepsze niestety i w Polsce, kraju, w którym rządzący określają się obrońcami życia (sic!). Projekt „Zatrzymaj Aborcję” leży w Sejmie, gdzie nikt się o niego nie upomina, nikt nie pochyla się nad losem dzieci, u których podejrzewa się chorobę. Politycy mają usta pełne pustych frazesów, z których nic nie wynika. Jeśli ten projekt przepadnie, może się okazać, że do głosu dojdą środowiska chcące selekcji ludzi przed narodzeniem. Na życzenie.

To naprawdę ostatni moment, aby działać i upominać się o tych najmniejszych, którzy każdego dnia tracą swoje życie. Abby Johnson apelowała, aby odrzucić wszelkie kompromisy w tej materii, aby zapewnić prawną ochronę życia dla wszystkich, bez wyjątku.

Polsko, zakaż mordowania nienarodzonych!

DOŁĄCZ DO NAS!

Nie bądź obojętny! Wspieraj obrońców życia w Polsce – nie pozwólmy, aby zabijanie najsłabszych było nadal obowiązującym prawem. Dzięki Twoim datkom możemy skuteczniej pokazywać prawdę o aborcji i bronić życia oraz rodziny. 

Przewiń do góry